11 maja 2015

Pisanie - moja miłość

Witajcie!

     Od dziecka lubiłam pisać. Cały czas coś bazgrałam :) Zaczynałam chyba dość standardowo, czyli od dzienników i pamiętników. Podczas mojego dzieciństwa oraz gdy byłam nastolatką zapisałam ogromne ilości zeszytów, notesów oraz specjalnych pamiętników. Teraz gdy czytam czasami te zapiski jestem zarazem rozbawiona i zażenowana. Nie mam jednak zamiaru ich wyrzucić. Są to dla mnie bardzo cenne wspomnienia.

     W gimnazjum zaczęłam przerzucać się na formę elektroniczną. Zaczęłam tworzyć pliki z moimi przemyśleniami. Przetestowałam także dużą liczbę programów komputerowych do prowadzenia pamiętników. Pisanie w tej formie nie przypadło mi jednak specjalnie do gustu. Jestem raczej tradycjonalistką. Osobiste przemyślenia uwielbiam przelewać na papier a nie wystukiwać na klawiszach. Wszystko się zmieniło gdy po niedługim czasie zaczęłam swoją przygodę z internetem. Założyłam pierwszego bloga i przepadłam. Od 2004 roku stworzyłam i prowadziłam wiele blogów na przeróżne tematy. Pierwszy blog jest w sieci do dziś. Mam względem niego ogromny sentyment. Niektóre blogi natomiast okazały się porażką i zostały przeze mnie skasowane bardzo szybko...

     Wszystko się zmieniło gdy zaczęłam pisać bloga o Magdzie M. Na początku notki były krótkie i wręcz straszne. W ten blog włożyłam wiele czasu, energii a przede wszystkim serca. Byłam bardzo zaskoczona kiedy z biegiem czasu zorientowałam się, że notki są coraz lepsze. Nie sądziłam, że pisząc dalsze losy bohaterów serialu można aż tak poprawić swoje umiejętności pisania. Jeszcze większe zaskoczenie przeżyłam gdy okazało się, że mój blog zaczął zdobywać popularność. Im więcej się działo, tym więcej miałam poweru do pisania. Powstało ponad 390 notek! Dążyłam do tego by codziennie publikować nowy post. W chwili obecnej sama siebie podziwiam, że pomimo bycia w liceum potrafiłam być taka konsekwentna.

     W trakcie tego niesamowitego czasu ciągłego tworzenia dalszej historii Magdy Miłowicz i Piotra Korzeckim zakochałam się w pisaniu. Pisałam wszędzie. W domu, w szkole, na rodzinnych spotkaniach, w podróżach itd. W tamtych czasach tablety nie były popularne a telefony zawierały tylko bardzo proste i ubogie notatniki. Gdy nie miałam dostępu do internetu pisałam w moim notatniku. Po powrocie do domu pierwszym zadaniem było dla mnie przepisanie wszystkiego do komputera. W tym okresie zaczęło rodzić się we mnie marzenie by wydawać książki. Marzenie to dodawało mi zapału do jeszcze większego szkolenia swoich umiejętności pisania. Byłam przekonana, że w najbliższym czasie uda mi się wydać pierwszą książkę...

     Niestety gdy poszłam na studia mój blog zaczął umierać. Nie mam tutaj na myśli, tego, że studia były dla mnie takie czasochłonne. Na odejście od pisania złożyło się wiele czynników. Po pierwsze po zakończeniu emisji serialu z czasem blogi z opowiadaniami o Magdzie zaczęły pomału zanikać. Tylko te cieszące się popularnością utrzymały się dość długo. Choć wydaje się to niewiarygodne to mój blog był w gronie tych, które długo prosperowały pełną parą. Po drugie w moim życiu zaczęły zachodzić ogromne zmiany. Zawsze żyłam na pełnych obrotach, ale na studiach tempo to jeszcze przyspieszyło. Po trzecie pojawiły się nowe pasje, które pochłonęły mnie bez reszty. Cały czas czułam jednak pustkę. Brakowało mi pisania, lecz nie potrafiłam się zmobilizować by coś zmienić w tym temacie.

     Nie dawno podjęłam męską decyzję. Zakładam nowego bloga, który będzie symbolizował nowy rozdział w moim żuciu. Dzięki temu, że założyłam tego bloga, wróciłam do pisania. Zostałam mile zaskoczona, że po tak długiej przerwie tworzenie tekstów nadal sprawia mi ogromną przyjemność. Bałam się, że zapomniałam już jak dobrze pisać i systematycznie prowadzić bloga. Na chwilę obecną widzę, że moje obawy nie są słuszne. Pisanie jest chyba taką umiejętnością, której nie da się tak łatwo zapomnieć. W dodatku nie jestem już nastolatką. Dostrzegam, że moje pióro jest inne, bardziej dojrzałe a słownictwo w dużo większym stopniu rozbudowane. 

     Po publikacji ostatniego posta dostałam wiele pochwał od znajomych. Podobno mam talent. Nie jestem do tego tak 100% przekonana. Wiem, że chcę robić to co sprawia mi radość i daje poczucie spełnienia. Planuję również powrócić do pisania opowiadań i być może kiedyś wydam książkę. Było by to zrealizowanie moich marzeń :)

Pozdrawiam!
Magunia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz